Jako zespół Gear Up często widzimy kolarzy, którzy mają świetnie wytrenowane nogi, ale przegrywają wyścigi przez błędy żywieniowe. W kolarstwie wytrzymałościowym jedzenie to czyste paliwo, a my nauczymy Cię, jak nim zarządzać.

1. Węglowodany – król sportów wytrzymałościowych
To podstawowe źródło energii podczas intensywnej jazdy. Twoje zapasy glikogenu w mięśniach i wątrobie są ograniczone, dlatego kluczem jest stałe dostarczanie „paliwa” z zewnątrz.
Ile węglowodanów potrzebujesz?
- Trening lekki: Wystarczy standardowa dieta bogata w węglowodany złożone.
- Intensywne interwały: Zalecamy 40–60g węglowodanów na każdą godzinę jazdy.
- Wyścig / Ultra: Twoje jelita muszą być wytrenowane do przyjmowania nawet 90g lub więcej węglowodanów na godzinę.
Trenowanie jelita
Tak, jelito można i trzeba trenować! W naszych planach uwzględniamy jednostki, podczas których sprawdzasz konkretne produkty – żele, izotoniki czy batony – by na zawodach nie spotkały Cię problemy żołądkowe.
2. Posiłek po treningu, czyli okno glikogenowe w praktyce
To, co zjesz w ciągu pierwszych 30–60 minut po zejściu z roweru, determinuje, jak będziesz się czuć następnego dnia. Naszym zadaniem jako trenerów jest uświadomienie Ci, że regeneracja zaczyna się już w progu domu.
Idealny posiłek regeneracyjny:
- Szybkie węglowodany: By natychmiast uzupełnić straty energii.
- Wysokiej jakości białko: By naprawić mikrourazy w mięśniach.
- Elektrolity: By przywrócić równowagę wodno-elektrolitową po intensywnym poceniu się.
Czasami, po naprawdę wyczerpującej, wielogodzinnej jeździe, polecamy naszym podopiecznym wizytę w dobrej Asian restaurant. Kuchnia azjatycka, oparta na ryżu, lekkostrawnym kurczaku lub tofu oraz bogata w sól i przyprawy, idealnie wpisuje się w potrzeby kolarza po dużym wysiłku. To smaczny i efektywny sposób na szybką odbudowę zapasów energii.
3. Suplementacja – co naprawdę działa?
Na rynku jest mnóstwo specyfików, ale w Gear Up stawiamy na naukę, a nie na marketing. Sugerujemy tylko to, co ma udowodnione działanie wspomagające wydolność.
- Kreatyna: Nie tylko dla kulturystów – pomaga w krótkich, mocnych zrywach i regeneracji.
- Beta-alanina: Pomaga buforować kwas mlekowy podczas jazdy „w trupa”.
- Kofeina: Poprawia koncentrację i zmniejsza subiektywne odczucie wysiłku.
- Sok z buraka: Naturalne źródło azotanów, które poprawiają dotlenienie mięśni.
Pamiętaj jednak, że suplementy to tylko wierzchołek piramidy. Podstawą jest zbilansowana dieta, którą wspólnie z Tobą dopracujemy, byś czuł się lekko i dynamicznie.